Grupa V – Sówki

sówkia1

 

 

 

 

 

 

Szanowni Rodzice!

Przypominamy, że wszystkie propozycje zajęć i zabaw edukacyjnych są do Państwa wysyłane drogą mailową.

 

 

Propozycje zabaw od Pani Emilki prowadzącej język angielski:

23-27.03.2020r.

Piosenka z pokazywaniem

*Link: https://www.youtube.com/watch?v=dUXk8Nc5qQ8

Słownictwo- pory roku

Rozpoczynamy rozmowę z dzieckiem o porach roku. Ustalamy obecną porę roku- wiosnę.

Najpierw wymienia je w języku polskim, następnie pytamy o nazwy w języku angielskim.

Wykorzystujemy ilustracje zamieszczone w poniższym załączniku.

*Załącznik nr 1: FourSeasons_medium

Można odsłuchać poprawną wymowę wyrazów pod danym linkiem: https://www.helloangielski.pl/rozmowki/pory-roku-po-angielsku/

Wyrazy, jakie dziecko powinno utrwalić to:

– spring – wiosna

– summer – lato

– autumn – jesień

– winter – zima

Filmik

Podczas oglądania utrwalamy nazwy pór roku z dzieckiem. Gdy obrazki zaczną się pojawiać po raz drugi dziecko stara się samodzielnie nazwać daną porę roku.

*Link: https://www.youtube.com/watch?v=DR3iCoD4fTY

Zabawa z piłką

Siadamy naprzeciwko dziecka na dywanie. Mówimy nazwę pory roku po polsku, rzucamy piłkę do dziecka. Zadaniem dziecka jest powiedzenie nazwy w języku angielskim. Później można zmieniać kolejność, by dziecko odgadywało daną porę roku usłyszaną w języku angielskim. Zachęcam do udziału w zabawie wszystkich członków rodziny oraz do modyfikacji danej zabawy.

Karta pracy

Zadaniem dziecka jest wycięcie czterech elementów (śnieżynki, słońca, listka, kwiatka).

Dzieci nazywają poszczególne elementy w języku angielskim:

– snowflake – śnieżynka

– Sun – słońce

– leaf – liść

– flower – kwiat.

Następnie czytamy daną porę roku, a dziecko przykleja odpowiedni element tj.:

Winter – snowflake

Spring – flower

Summer – Sun

Autumn – leaf

*Załącznik nr 2:  match-the-four-seasons

 


Propozycje zabaw od Pani Małgosi prowadzącej rytmikę:

  1. 1. „Grające szklanki”. Do zabawy potrzebne będą szklanki/ kieliszki różnej wielkości wypełnione wodą (w każdej szklance może być dowolna ilość wody), taśma lub sznurek oraz 2 łyżeczki. Należy do każdej łyżeczki przywiązać sznurek i zaprezentować dziecku delikatnie uderzając o krawędź szklanek dźwięki jakie można z nich wydobyć. Zadaniem dziecka jest słuchanie i sprawdzenie jaki dźwięk wydaje każda szklanka, czy taki sam czy inny? Po przedstawieniu sposobu gry dziecko samo próbuje. Należy wytłumaczyć, że dźwięk zmienia się w zależności od ilości wody w szklance. Można pozwolić dziecku poprzelewać wodę i sprawdzić jak dźwięki będą się zmieniały. Innym wariantem tej zabawy może być próba „poukładania dźwięków” w kolejności od najniższego do najwyższego.
  2. 2. Nauka o instrumentach muzycznych dętych blaszanych:
  • Trąbka

https://www.youtube.com/watch?v=HWeC6_srMk8&list=PLNm0isoSFUxHIf0P5jbi4RQhgr7eqAklr&index=32

  • Puzon

https://www.youtube.com/watch?v=va2EjiLU4lY&list=PLNm0isoSFUxHIf0P5jbi4RQhgr7eqAklr&index=28

  • Waltornia (róg)

https://www.youtube.com/watch?v=PwLbbHjak9s&list=PLNm0isoSFUxHIf0P5jbi4RQhgr7eqAklr&index=35

  • Tuba

https://www.youtube.com/watch?v=hMquBIVcJ0Y&list=PLNm0isoSFUxHIf0P5jbi4RQhgr7eqAklr&index=34

Dla wyjaśnienia: instrumenty dęte blaszane to takie, których źródłem dźwięku jest strumień powietrza (w które trzeba dmuchać), zbudowane są z metalu oraz są wyposażone w wentyle (innymi słowy przyciski), przy pomocy których można zmienić wysokość dźwięku.

Do nauki o instrumentach proponuje pomoc w postaci kanału na youtube.pl „Co tak pięknie gra? Poznajemy instrumenty muzyczne.” Pod każdym linkiem ukaże się jeden instrument, fragment utworu prezentującego barwę dźwięku,wygląd instrumentu oraz sposób w jaki się na nim gra. Należy posłuchać wraz z dzieckiem zaproponowane fragmenty, po czym omówić z nim: jak wygląda? Jak się trzyma instrument? Jakiego jest koloru? Z czym kojarzy Ci się jego dźwięk? Po wysłuchaniu i omówieniu wszystkich instrumentów można pobawić się z zagadki: jeden uczestnik zamyka oczy ( jego zadaniem jest odgadnięcie nazwy instrumentu) a druga osoba prezentuje nagranie jednego z instrumentów.

 


 

Drodzy Rodzice, w związku z zawieszeniem zajęć w placówkach bardzo prosimy o trenowanie z dziećmi umiejętności wiązania butów – zgodnie z naszym postanowieniem noworocznym :)

Ponadto będziemy wdzięczne za systematyczne utrwalanie dni tygodnia, nazw miesięcy, pór roku. Zachęcamy również do utrwalania umiejętności głoskowania i podejmowania prób czytania.

MARZEC 2020

TEMATY KOMPLEKSOWE

1. Zwierzęta z dżungli i sawanny

2. Zwierzęta naszych pól i lasów

3. Marcowa pogoda

4. Wiosenne przebudzenia

PROPOZYCJE DO PRACY W DOMU

WIOSENNE PRZEBUDZENIA 23-27.03.2020

1. Piosenka Wiosenne buziaki (sł. i muz. Krystyna Gowik, Aleksandra Żurawska, muz. Krystyna Gowik)

I. Już rozgościła się wiosna,

słońce i kwiaty przyniosła.

Huśta się lekko na tęczy,

motyle i ptaki ślą wiośnie buziaki.

Ref.: Hop, hop, raz, dwa, trzy,

tańczymy z wiosenką ja i ty.

Nawet gdy z burzy wiosenny deszcz,

to tylko radośniej tak tańczyć przy wiośnie.

Hop, hop, raz, dwa, trzy,

bzyczą już pszczoły i kwitną bzy.

A całe miasto całusy śle,

bez wiosny było tu źle.

II. Słońce rozdaje promyki,

gonią się w lesie strumyki.

Mrówki zaczęły porządki,

a grube ślimaki ślą wiośnie buziaki.

Ref.: Hop, hop…

III. Kwiaty swe płatki umyły

i świeże stroje włożyły.

Budzą się wszystkie zwierzaki.

Kociaki i psiaki ślą wiośnie buziaki.

Ref.: Hop, hop…

 

2. Wysłuchanie opowiadania  Agaty Widzowskiej Ozimina.

Zbliżała się wiosna. Słońce świeciło coraz mocniej, a dni stawały się coraz dłuższe. Olek z Adą przeglądali księgozbiór babci i dziadka. Były tam książki o przyrodzie. – Dziadku, co to jest ozimina? – zapytał Olek. – To są rośliny, najczęściej zboża, które wysiewa się jesienią, bo lubią spędzać zimę pod śniegiem. Wtedy najlepiej rosną. – A ja myślałem, że to są zimne lody! Na przykład ozimina waniliowa, ozimina czekoladowa… – Cha, cha, cha! Poproszę dwie kulki oziminy rzepakowej – roześmiał się dziadek. – Świetnie to wymyśliłeś. Jednak oziminy nie sprzedaje się w cukierniach ani w lodziarniach. Jeśli chcecie, możemy się zaraz wybrać na spacer i sprawdzić, jakie są oznaki wiosny i co wykiełkowało na polach. – Ja wolę zostać z babcią – powiedziała Ada. – Poczekam, aż wiosna sama do mnie przyjdzie. – Mam pomysł – stwierdziła babcia. – Wy idźcie szukać wiosny na polach, a my z Adą sprawdzimy, czy przypadkiem nie ukryła się w naszym ogródku. Olek z dziadkiem wyruszyli na poszukiwanie wiosny. Szli skrajem lasu, a Olek co chwilę przystawał i pytał dziadka o nazwy roślin. Podziwiali białe zawilce i fioletowe przylaszczki. Olek miał trudności z wymówieniem słowa „przylaszczka” i było dużo śmiechu. Dziadek, wielbiciel i znawca ptaków, opowiadał Olkowi o przylatujących na wiosnę ptakach. – Na pewno przylecą do nas bociany i jaskółki – powiedział Olek. – A jakich ptaków nie wymieniłem? – Są takie niewielkie szare ptaki z białymi brzegami na ogonku. Na pewno usłyszymy ich przepiękny śpiew nad polami. – Już mi się przypomniało! To skowronki! – zawołał Olek. – Brawo! A znasz taki wierszyk? Dziadek przystanął, wcielił się w aktora na scenie i zaczął recytować:
Szpak się spotkał ze skowronkiem.

– Przyszła wiosna! Leć na łąkę!

Czas na twoje ptasie trele,

z tobą będzie nam weselej.

– Drogi szpaku – rzekł skowronek

– gardło całe mam czerwone,

łykam syrop i pigułki,

niech kukają więc kukułki.

Kuku, kuku – wiosna śpiewa!

Pąki rosną już na drzewach.

Kuku, wiosna! Wiosna, kuku!

Będzie radość do rozpuku!

Olek pochwalił dziadka za świetną pamięć i ocenił jego wystąpienie na szóstkę. Słońce grzało coraz mocniej. Za zakrętem polnej drogi Olek zobaczył zielone pole. Ciągnęło się aż po horyzont. – Dziadku, to wygląda jak zielone morze! – To jest właśnie ozimina rzepakowa. Rzepak kwitnie na żółto. A tam rosną jęczmień i żyto, widzisz? – Tak! I te wszystkie rośliny spały pod śniegiem przez całą zimę? – Tak. A kiedy słońce roztopiło śnieg, od razu napiły się wody. – Mądre te zboża – podsumował Olek. – Wiedzą, kiedy leżeć, kiedy kwitnąć i kiedy dojrzewać. – Czasami pogoda płata figle i niszczy całą uprawę, niestety. Nie może być ani zbyt zimno, ani zbyt gorąco, bo rośliny obudzą się za wcześnie. – Tak jak niedźwiedź – zauważył Olek. – Jeśli obudzi się za wcześnie, to będzie ziewał przez cały czas. Wracając, nazrywali naręcze wierzbowych bazi, bo Ada uwielbiała je głaskać. Bazie są milutkie jak kotki. W oddali usłyszeli cudny śpiew skowronka. „To już naprawdę wiosna!” – pomyślał Olek. W ogródku spotkali Adę, która zrobiła swój własny malutki klombik. – Zobacz, to są fioletowe krokusy, a te białe dzwoneczki to przebiśniegi, bo przebiły śnieg, żeby wyrosnąć – wyjaśniła bratu. – A my widzieliśmy rzepak i słyszeliśmy skowronka. A tu mam dla ciebie bukiet kotków – Olek wręczył siostrze bazie. – Kizie-mizie! – ucieszyła się dziewczynka, a potem szepnęła bratu na ucho: – Chodź, pokażę ci robale… – Robale? Jakie robale? – Kwitnące. Wyrosły na drzewie. Podeszli do drzewa, z którego zwisały żółto-zielone rośliny, wyglądające jak włochate gąsienice. Było ich tak dużo, że przypominały setki małych żółtych warkoczyków. – Robaczywe drzewo. Nie boisz się? – Nie. Na początku myślałam, że to robaki, ale babcia mi powiedziała, że to jest leszczyna. A wiesz, co z niej wyrośnie? – Leszcze, czyli ryby – zażartował Olek. – Nie wygłupiaj się. Wyrosną z niej orzechy laskowe – pochwaliła się swoją wiedzą Ada. Tego dnia wszyscy poczuli wiosnę. Powietrze pachniało parującą ziemią, kwiatami i świeżością. Nikt nie miał ochoty oglądać telewizji ani nawet słuchać radia, bo wokoło odbywał się ptasi koncert. Dziadek pogwizdywał wesoło i planował, co nowego posadzi w ogrodzie.
– A co zrobisz, jak wiosna się jutro schowa i znowu będzie zimno? – zapytała Ada. – Wiosna? Przecież u nas w domu zawsze jest wiosna. – Jak to? – Wiosna to wasza babcia! – powiedział dziadek i dał babci całusa.

3. Rozmowa na temat opowiadania.

− Co to jest ozimina?

− Gdzie poszli Olek z dziadkiem?

− Jakie oznaki wiosny widzieli?

− Co to są bazie-kotki?

− Co robiła Ada?

− Co to są robale?

 

4. Zabawa ruchowa z elementem podskoku – Przestraszone żabki.

Dzieci są żabkami. Naśladują skoki żabek. Uderzenie w bębenek jest sygnałem, że zbliża się bocian. Przestraszone żabki nieruchomieją. Dwa uderzenia w bębenek są sygnałem, że bocian odszedł, i żabki mogą skakać dalej.

 

5. Zabawa Jaka jest wiosna?

Dzieci podają określenia, jakie według nich pasują do wiosny. Muszą one zaczynać się na głoskę podaną przez rodzica, np. :

k – wiosna jest kolorowa

p – wiosna jest pachnąca

s – wiosna jest słoneczna

r – wiosna jest radosna

 

CIEKAWOSTKI NA TEMAT WODY

Na Ziemi znajduje się bardzo dużo wody, a np. na Księżycu nie ma jej wcale. Jest ona bardzo potrzebna do picia, mycia, do podlewania. Po zużyciu woda jest oczyszczana w oczyszczalniach ścieków. Aby zapewnić stały dopływ wody do naszych domów, buduje się na rzekach tamy, tworząc tzw. zbiorniki wodne. Woda jest źródłem energii, którą wykorzystano w młynach wodnych.  W przeszłości takie młyny służyły do mielenia ziarna na mąkę. Energię spadającej wody wykorzystuje się też do wytwarzania elektryczności w elektrowniach wodnych.

*porozmawiajmy z dzieckiem nt wartości wody: do czego jest potrzebna woda? Kto potrzebuje wody?

*użycie globusa i mapy fizycznej Polski:

-jak się nazywają te przedmioty? (globus, mapa)

-co przedstawiają?

-jakie kolory widzicie na nich? Jakiego jest najwięcej? (niebieski)

-co on oznacza?

-jak się nazywają takie obszary wody? (oceany, morza, rzeki, jeziora)

Rodzic wyjaśnia: Ziemia widziana z kosmosu jest cała błękitna przez wodę, która  na naszej planecie występuje w dużej ilości.

-dziecko wskazuje na mapie (i nazywa, jeśli umie) najdłuższe rzeki Polski – Wisłę i Odrę – wodząc palcem po mapie wzdłuż rzek (od źródeł do morza)

*Zwracanie uwagi na czystość wód, ich znaczenia dla życia ludzi, zwierząt i roślin

-czy można wrzucać śmieci do rzek i jezior/

-co się stanie, jeśli do rzek, jezior lub innych zbiorników wodnych będziemy wrzucać śmieci lub wylewać różne niebezpieczne substancje?

*Rozmawiamy na temat znaczenia wody:

-co by było, gdyby nie było wody?

-czy można bez niej żyć?

-czy woda może ludziom zagrażać?  (np. powodzie)

Zabawa badawcza „Co pływa, co tonie?”

-gromadzimy kilka przedmiotów np.: moneta, igła, klocek, klucz, korek, styropian, kawałek plasteliny (może być żółta, bo to kolor widoczny w wodzie),

-rodzic wypowiada nazwę przedmiotu głoskami np. m-o-n-e-t-a, a dziecko podaje całą nazwę: moneta – (tak po kolei wszystkie przedmioty)

-teraz dziecko wypowiada się na temat: Co się stanie, kiedy wrzucimy te przedmioty do wody?

-sprawdzamy zachowania w wodzie drobnych przedmiotów wybranych przez dziecko

-dzielenie się spostrzeżeniami nt  przedmiotów, które pływają i które w niej toną

-poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: dlaczego tak się dzieje? wyjaśnienie co wpływa na taki stan rzeczy

-rozwiązanie przez dziecko zagadki (rodzic ją przeczyta):

Ma mostek, choć to nie rzeka.

Przybija, gdy wraca z daleka.

Ma dziób, nie dziobie wcale,

pruje nim morskie fale. (statek)

-po rozwiązaniu zagadki  próbujemy znaleźć odpowiedź na pytanie : dlaczego statki pływają?

-można wykorzystać do zabawy różne drobne przedmioty i sprawdzać hipotezy – co będzie pływać, a co utonie; (odpowiedzi można szukać na stronach internetowych)

ĆWICZENIA GIMNASTYCZNE (do wykonywania przynajmniej dwa razy w tygodniu, albo co drugi dzień)

do ćwiczeń będzie potrzebna mała miękka zabawka – przytulak (ewentualnie malutka poduszeczka)

1. Rodzic wystukuje  rytm (np. pałeczką na blacie stolika) do biegu, do podskoków lub do maszerowania, a dziecko porusza się po pokoju w tym rytmie. Na przerwę – podnosi leżącą na podłodze maskotkę/poduszeczkę  i macha nią delikatnie  nad głową. (rytmy powtarzamy naprzemiennie kilka razy)

2. Dziecko biega lekko po pokoju wymachując swobodnie maskotką/poduszeczką – na klaśnięcie przykuca , podnosi oburącz maskotkę/poduszeczkę nad głową (ręce wyprostowane w łokciach)

3. Dziecko stoi trzymając oburącz maskotkę/poduszeczkę; w skłonie w przód wymachuje nią w przód i w tył; po kilku ruchach prostuje się, potrząsa maskotką/ poduszeczką w górze. (powtarza ćwicz. kilka razy)

4. dziecko stoi i dotyka maskotką/ poduszeczka wymienioną przez rodzica część ciała; rodzic mówi: maskotka wita…twoje kostki, twoje ramiona, twój brzuszek, twoje plecy, twoją głowę, itd.

5. Dziecko  w leżeniu  przodem (tj. na brzuchu) unosi maskotkę trzymaną oburącz za końce(ręce zgięte w łokciach, skierowanych na boki, głowa uniesiona) i dmucha na maskotkę – raz lekko (wieje mały wietrzyk), raz mocno (wieje duży wiatr)  – należy pamiętać o wdychaniu powietrza nosem, a wydychaniu ustami np. tak zwaną trąbkę. (ćwiczenie powtarzamy kilka razy)

6. Dziecko leży na plecach, maskotkę ma włożoną między stopy; unosi ją stopami do góry i przekłada za głowę, a następnie powraca do leżenia. (powtarza kilka razy)

7. Dziecko stojąc trzyma maskotkę w obu rękach przed sobą; przekłada nogę nad maskotką wytrzymując w staniu jednonóż; potem wraca do pozycji wyjściowej; ćwiczenie powtarza drugą nogą – na zmianę noga lewa i noga prawa. (powtarza kilka razy)

8.Maskotka leży na podłodze – dziecko przeskakuje przez nią obunóż do przodu, do tyłu, na prawo, na lewo (powtarza kilka razy)

9.Dziecko stoi i podrzuca maskotkę oburącz i łapie; następnie robi to  ręką   lewą, a potem prawą (ćwicz. po kilka razy naprzemiennie)

9. Dziecko maszeruje z maskotką umieszczoną między kolanami – od startu do mety; wraca skokami -stara się nie zgubić maskotki (powtarza kilka razy)

10. Dziecko maszeruje z maskotką na głowie starając się,  by nie spadła; co pewien czas przykuca i powraca do pozycji stojącej (kilka razy)

Dobrze jest,, kiedy rodzic ćwiczy z dzieckiem – będzie weselej i lżej bawić się razem.

 

KLOROWE KOŁA – słuchanie wiersza Marii Terlikowskiej

Spójrzcie uważnie dookoła,

wszędzie są kule i koła.

Kół co niemiara, kul co niemiara.

Jest koło! Tarcza zegara.

Wesoło koła turkocą

pod starodawną karocą.

Na drogach świecą się jasno,

błysną i gasną, błysną i gasną.

A tutaj koło przy kole:

wagon, semafor – to kolej.

A kiedy kół jest tak dużo,

po prostu pachnie podróżą.

 

Kulę każdy dmucha –

od babci do malucha.

Zrobimy z mydła pianę

i będą bańki mydlane.

Ojej, przepraszam, omyłka.

To już nie bańka- to piłka.

Tu mamy kulę armatnią,

niemodną wprawdzie ostatnio.

Sypią się kule, kuleczki,

wiśnie, a może porzeczki.

Nitka, na nitce kulki.

Czyje korale? – Urszulki.

Balon

to kula z gondolą.

Lećmy!

Państwo pozwolą.

W balonie było przyjemnie,

lecz pora wracać na Ziemię.

Noc właśnie Ziemię otula.

A Ziemia – to co?

Też kula.

(należy wyjaśnić dziecku znaczenie słów: gondola, semafor, staroświecka)

Rozmowa na temat wiersza:

-jakie przedmioty w kształcie koła zostały wymienione w wierszu?

-jakie przedmioty w kształcie kuli zostały wymienione w wierszu?

(dobrze by było, aby dziecko mogło zobaczyć na obrazku te przedmioty) – można przygotować dwa napisy: kula, koło na karteczkach; pokazywać dziecku napis – dziecko po przeczytaniu wyrazu pokazuje na obrazku przedmiot w tym  kształcie.

*Przygotujcie różne przedmioty: plastikowy okrągły talerz, koło samochodziku, kolorowy krążek, okrągłą tacę , różnej wielkości piłki (np. trzy), pomarańczę,  okrągłe koraliki różnej wielkości

– dziecko ogląda zgromadzone rzeczy, nazywa je, a potem segreguje na te w kształcie koła i na te w kształcie kuli

-określanie różnic między kołem a kulą: dziecko bierze między dłonie kartonowe koło (powinno dojść do wniosku, że koło jest płaskie, i że prawie go nie czuje między dłońmi); potem bierze  piłeczkę – tu odczucia są inne – piłeczka zajmuje już trochę miejsca (przestrzeni), nie jest płaska jak koło.

-dziecko rzuca kartonowe koło na podłogę – ono upada i leży; następnie rzuca piłeczkę w kształcie kuli – ona, jak większość kul – odbija się i turla.

-rodzic rozcina kartonowe koło  – ma dwie płaskie połówki koła.; potem kroi  pomarańcze na plasterki – otrzymuje plasterki w kształcie koła (wyjaśnia dziecku, że środek każdej kuli ma kształt koła).

– „Koło” – zabawa ruchowa . Wspólnie z dzieckiem układamy na podłodze koło np. ze wstążki, sznurka (rodzic bawi się z dzieckiem, każdy ma swoje koło) i wymyślamy zabawy z jego wykorzystaniem np. wskakiwanie i wyskakiwanie przodem, tyłem, bokiem, na jednej nodze, obunóż, obieganie koła, obchodzenie stopka przy stopce, na czworach itd.

 

 

 

 

 

 

 

 

MARCOWA POGODA 16-20.03.2020

Słuchanie opowiadania Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby – W marcu jak w garncu.

„W marcu jak w garncu” mawiamy, kiedy chcemy powiedzieć, że trudno przewidzieć marcową pogodę. Jest bardzo zmienna. To pada śnieg, to deszcz, to słońce grzeje radośnie, to znowu kulki gradu lecą z nieba na zadarte głowy przechodniów. Kto tę pogodę tak wymieszał? – zapytacie. W bajce znajdziecie odpowiedź. Dawno, dawno temu żył sobie król, który miał cztery córki: Wiosnę, Lato, Jesień, Zimę. Każda posiadała dar sprowadzania innej pogody. Wiosna rozgrzewała ziemię ciepłym wiatrem, Lato promieniało słońcem, Jesień moczyła deszczem, a Zima sypała śniegiem garściami. Siostry mieszkały wraz z ojcem, królem, w Pałacu Czterech Pór Roku. Zajmowały odległe skrzydła budynku i unikały się wzajemnie, ponieważ nie przepadały za sobą. Ogromnie się różniły. Na domiar złego wszystkie miały to samo marzenie: każda pragnęła objąć tron po ojcu, królu, i władać pogodą na Ziemi. Niestety, tron był tylko jeden. Gdy król się zestarzał i śmierć zabrała go do krainy umarłych, między siostrami rozgorzał spór. To jedna, to druga zasiadała na tronie, ale żadna długo na nim nie pozostała. Wraz ze zmianą władczyni zmieniała się również pogoda. Wiało, grzmiało, zamarzało i rozmarzało – wszystko prawie równocześnie. To było nie do zniesienia. Cierpiały rośliny i cierpiały zwierzęta. Najstarszy z niedźwiedzi udał się do leśnego zamczyska braci miesięcy i poprosił ich o pomoc. – Między królewnami trwa walka o tron. Zniszczą całą planetę, jeśli ich nie powstrzymacie – rzekł z troską. Miesiące obiecały porozmawiać z kłótliwymi pannami i przerwać niszczący spór. Po wielu dniach trudnych rozmów udało się doprowadzić do podpisania rozejmu. Siostry zgodziły się na równy podział władzy. Będą zasiadać na tronie w kolejności: Wiosna, Lato, Jesień, Zima, a gdy minie rok, znowu Wiosna obejmie władzę nad pogodą, by po trzech miesiącach oddać ją Latu. Wydawało się, że siostry są zadowolone z rozejmu. Każda dostała swój czas królowania. Wiosna objęła panowanie jako pierwsza i w czerwcu ustąpiła miejsca Latu, to zaś we wrześniu oddało władzę Jesieni. W grudniu zapanowała Zima, która w marcu powinna oddać tron Wiośnie. Niestety, nie oddała. Wiosna zapukała do sali tronowej troszkę za wcześnie, co bardzo Zimę rozgniewało. Wypuściła z uwięzi najmroźniejsze wiatry, aby przepędziły siostrę spod drzwi. Przemarznięta Wiosna zadrżała z oburzenia i oblała Zimę deszczem. Kłótnia sióstr nie miała końca. – Trzeba je pogodzić – zdecydowały miesiące i wyznaczyły brata Marca na negocjatora. Nie był to najlepszy wybór, ponieważ Marzec należał do wyjątkowo niezdecydowanych miesięcy. Kiedy stanął między siostrami i zaproponował rozejm, Zima popatrzyła na niego z ukosa. – Dobrze. Pod warunkiem że w marcu królować będzie ta z nas, którą bardziej lubisz – powiedziała przebiegle, gdyż uważała, że jest najpiękniejsza, więc nie można jej nie lubić. Marzec się speszył. – Ja? Chyba… nie wiem… obie lubię? – bąknął zbity z tropu. – Namyśl się, byle szybko! – rzekła zniecierpliwiona Zima, której zrobiło się trochę za gorąco w towarzystwie Wiosny. Strapiony Marzec westchnął. – Tak, tak, już myślę. Hm… ha… hm… – No?… – Zima przeszyła go chłodnym wzrokiem. 61 – I co? – ponaglała go także Wiosna. – Ha… hm… – Dopóki nie zdecydujesz, w marcu będzie jak w tym garncu! – Zima wskazała gar wiszący nad ogniskiem na pałacowym dziedzińcu. Coś w nim bulgotało, mruczało, syczało i kipiało. Marzec rozłożył ręce. – Nie umiem tak szybko zdecydować. Dajcie mi więcej czasu – poprosił i pogrążył się w zadumie. Czas mija, Marzec posiwiał, wyłysiał i zapuścił dłuuugie wąsy, jednak wciąż nie dokonał wyboru.

• Rozmowa na temat opowiadania.

− Jakie imiona miały córki króla?

− Jaki dar miała Wiosna, jaki Lato, Jesień, Zima?

− Co robiły siostry po śmierci ojca?

− Czy Zima i Wiosna przestrzegały rozejmu?

− Kto miał je pogodzić? Czy Marcowi się to udało?

 

Kończenie zdań – tworzenie porównań.
Śnieg jest biały jak… (mąka, papier, kreda…)
Deszcz jest mokry jak… (woda, mgła…)
Burza jest groźna jak… (lew, tornado…)

 

• Zabawa badawcza – Jak powstają deszczowe chmury?
Przed zabawą należy zasłonić okna i przygotować wszystkie potrzebne materiały i przybory. W czasie doświadczenia należy zachować szczególną ostrożność ze względu na bezpieczeństwo poparzenia gorącą wodą.

• Wykonanie doświadczenia
Szklane naczynie, talerz, kostki lodu, wrząca woda, latarka.
Przelanie wrzącej wody do szklanego naczynia.
Nakrycie naczynia talerzem.
Ułożenie kostek lodu na talerzu.
Obserwowanie naczynia podświetlonego latarką (przy zgaszonym świetle).
• Wyciągnięcie wniosków z doświadczenia.
Para wodna unosi się do góry, tak jak parują kałuże i inne zbiorniki wodne w ciepłe dni. Kostki
lodu ochładzają parę wodną. Ona, stykając się z chłodnym powietrzem, tworzy chmury.
Chmura występuje w powietrzu w postaci kropelek wody lub kryształków lodu. Często
chmurę tworzy mieszanina kryształków lodu i kropelek wody. W poszczególnych chmurach mogą występować krople deszczu, śnieg, grad. Chmury są przenoszone prądami powietrza nad różne obszary, nad którymi zalega powietrze o różnej wilgotności. W związku
z tym obserwujemy często zjawisko zanikania chmur (wyparowują) lub ich narastania.
W rezultacie obraz chmur na niebie stale się zmienia. Chmury mają różną budowę. Biorąc pod uwagę kryterium fizycznej budowy chmur, wyróżniamy chmury: wodne, lodowe
i mieszane. Ze względu na wysokości, na jakich notuje się występowanie chmur, wyróżnia
się chmury niskie, średnie i wysokie.

 PRZYDATNE WIADOMOŚCI DO NAUKI SZNUROWANIA BUTÓW

Każdy człowiek, prędzej czy później, powinien opanować sztukę wiązania butów. Można kupować dziecku buty na rzepy, jednak ciężko wyobrazić sobie nastolatka w adidasach na rzepy, bo … nie potrafi zawiązać sznurówek.

Wydaje się, że pociecha idąca do zerówki lub pierwszej klasy powinna być już na tyle samodzielna, by sama się ubrać. Nauka wiązania butów to ważny krok. Wbrew pozorom to, co dla nas wydaje się banalne, dla dziecka już takie nie jest. O dziwo, maluchy w dzisiejszych czasach potrafią bez problemu obsłużyć komputer i telefon, ale nie potrafią zawiązać sobie butów. Najczęściej chodzą w obuwiu na rzepy, lub w rozsznurowanych bucikach, co jest naprawdę niebezpieczne, gdyż naraża je na potknięcie się. Nie trzeba nawet mówić o sytuacji potknięcia się na schodach. By uniknąć takiej tragedii należy nauczyć malucha sztuki wiązania jak najszybciej. Wszystko, czego potrzebujecie to sznurowadła (najlepiej różnokolorowe) – i cierpliwość. Dużo cierpliwości.

Pamiętajcie, że nauka ma mieć formę zabawy, dziecko nie powinno odczuwać presji, inaczej będzie się stresowało i szybko zniechęci się do kolejnych prób – a każda, nawet nieudana próba, przybliża Was do celu. Musicie wykazać się anielskim opanowaniem. Ćwiczenie to usprawnia też niezdarne paluszki i rozwija zdolności manualne.

Nie można odkładać nauki tak ważnej czynności w nieskończoność. Dlatego jeśli chcemy uniknąć nieprzyjemnej dla dziecka sytuacji, w której jako jedyne w klasie lub grupie nie potrafi wiązać butów, to im wcześniej zaczniemy, tym lepiej. Wczesne opanowanie tej czynności zapewne podniesie dziecku samoocenę.

Wierszyk o myszkach Miki i Piki – Nauka wiązania sznurowadeł

1. Były sobie dwie myszki Miki i Piki. Miały długie ogonki. – dziecko trzyma oba sznurowadła.
2. Zamieniły się miejscami. – dziecko krzyżuje sznurówki.
3. Jedna myszka weszła do norki. – wkładamy jeden koniec sznurowadła w utworzone oczko.
4. Druga ją zamknęła. – zaciskamy supeł.
5. Jedna wystawiła uszko. – robimy z jednego końca sznurowadła małe uszko.
6. Druga ją okrążyła i wystawiła swoje. – dziecko owija sznurówkę dookoła uszka i przez otwór wypycha drugie sznurowadło.
7. Przyszedł kot, złapał myszki za uszy i wyciągnął z norki. – łapiemy palcami obu rąk za oba uszka i zaciskamy oba sznurowadła.

 

„O wężach” – etapy wiązania takie samej jak z myszkami:

Węże dwa sobie pełzały aż się razem skrzyżowały.

Jeden wąż pod drugim się zacisnął, że aż tamten z bólu głośno syknął!

Więc w obronie wygiął swoje ciało w łuk – pierwszy go otoczył; zaraz będzie huk!

Atak pod wężem jest nie na żarty, bo tak powstają piękne kokardy!

Polecamy do nauki wiązania dwa różne kolory sznurowadeł – będzie łatwiej!

Proponujemy by dzieci najpierw trenowały przewlekanie sznurków przez dziurki, potem nauczyły się wiązać kokardkę, a następnie połączyły obie te umiejętności w zasznurowanie bucików swoich (nawlekanie sznurówek przez dziurki i zawiązanie ich na kokardkę). Do treningu wiązania kokard przydadzą się dwukolorowe długie sznurki zaczepione np. o oparcie krzesła czy biurko.

Przy nauce wiązania butów nie można zapomnieć o metodzie pokazowej –  najlepiej usiąść obok lub za dzieckiem, aby być w tę samą stronę zwróconym – ważna tutaj kwestia lateralizacji dziecka (czyli którą stronę ma dominującą). Warto jest zawiązać jeszcze raz ze sobą pętelki na kokardce, wtedy uniknie się ich nagłego rozwiązania.

Jak nauczyć dziecko sznurowania butów?

Możecie uczyć dziecko sznurowania  na założonych przez niego butach, lub stawiając buty przed nim. Możecie także wyciąć z kartonu imitację butów, razem ją pokolorować i przepleść przez dziurki fałszywego buta kolorowe sznurówki. Dlaczego? Ważne jest, by dziecko widziało różnice między jednym a drugim końcem sznurówki. Małe dzieci mają problem z odróżnieniem lewej strony od prawej. Dobrym pomysłem jest zszycie dwóch połówek różnokolorowych sznurowadeł w jedno, to z pewnością ułatwi dziecku zadanie.
Większość metod nauki polega na opowiadaniu wierszyków, w których dwa końce sznurówek są np. króliczkami. Malec powinien widzieć różnice między nimi, by nie pomylić poszczególnych kroków. Kolorowe sznurówki w dziecięcych butach są nie tylko przydatne podczas nauki sznurowania, ale także do usprawniania procesu sznurowania i po prostu wyglądają ciekawie.

  1. Metoda na króliczka Niech dziecko stworzy zwykły supeł. Będzie to głowa króliczka. Następnie z lewej i prawej sznurówki stworzy „uszy królika”. Niech skrzyżuje uszy i przełoży jedno ucho przez powstającą między uszami dziurę. Gotowe!
  2. 2. Metoda na wiewiórkę Tak jak poprzednio, robimy zwykły supeł. Będą to korzenie drzewka. Następnie w jednej ręce – w zależności od preferencji – dziecko robi długą, cienką pętelkę (na wzór ucha królika). W drugiej dziecko trzyma luźną sznurówkę. Będzie ona wiewiórką. Wiewiórka musi teraz okrążyć drzewko i przebiec norką (dziurką powstającą na dole drzewka) na drugą stronę drzewka. Pomagamy dziecku w połowie zacisnąć kokardkę, aby nie wyciągnęło całej sznurówki.

Pamiętajcie – demonstrując początkowo dziecku, co ma robić ze sznurówkami, usiądźcie za nim – by widział wasze ręce jak swoje, a nie w lustrzanej perspektywie.

ZACHĘCAMY DO TRENINGU. ŻYCZYMY POWODZENIA!

PONADTO PROSIMY O  :

-utrwalanie nazw liczebników porządkowych i głównych – tu pomogą wierszyki:

„Pisanki” – Aleksandrzak Stanisław
 Dzieci obsiadły stół i malują pisanki:
pierwsza – ma kreski,
druga – ma kółka złote,
trzecia – drobne kwiaty,
czwarta – dużo kropek,
piąta – srebrne gwiazdki,
szósta – znów zygzaki,
siódma – barwne kwiaty jak astry lub maki,
ósma – wąskie szlaczki z zieloniutkich listków,
dziewiąta – największa – ma już prawie wszystko:
i kropki, i zygzaki, i paseczków wiele,
i czerwień, i złoto, i błękit, i zieleń,
i piękne gwiazdy na jajku ktoś posiał,
dumne były z niego Hania i Małgosia…

„Dziwny pies” – Danuta Wawiłow

Jeden, dwa, jeden, dwa,
Pewna pani miała psa,
Trzy i cztery, trzy i cztery,
Pies ten dziwne miał maniery.
Pięć i sześć, pięć i sześć,
Pies ten lodów nie chciał jeść.
Siedem, osiem, siedem, osiem,
Wciąż o kości tylko prosił.
Dziewięć, dziesięć, dziewięć, dziesięć,
Kto te kości mu przyniesie?
Ty czy ja, ja czy Ty?
Licz od nowa: raz, dwa, trzy…

„Umiem liczyć do dziesięciu”

Na jeden – klaśnij,

na dwa-skocz,

trochę w lewą stronę zbocz.

Na trzy-machnij noga prawą

ale zrób to bardzo żwawo.

A na cztery -mrugnij okiem,

pięć-maszeruj równym krokiem.

Sześć – oznacza podskok w górę,

jakbyś chciał przeskoczyć chmurę.

Siedem to jest kroczek w prawo,

osiem – możesz bić już brawo.

A na dziewięć – „liczba” krzyknij!

I na koniec stojąc w miejscu wolno policz do dziesięciu!

— utrwalanie nazw dni tygodnia  – pomoże wierszyk:

 „Jak biedronka zgubiła kropki” – Chotomska Wanda
 W poniedziałek bardzo rano
Pierwsza kropka wpadła w siano.

Drugą kropką wiatr we wtorek
Grał w siatkówkę nad jeziorem.

W środę kos dał swoim dzieciom
Do zabawy kropkę trzecią.

W czwartek czwarta z siedmiu kropek
W świat ruszyła autostopem.

Piąta kropka w piątek rano
Wpadła w studnię cembrowaną.

Szóstą kotek wziął w sobotę
I nie oddał jej z powrotem.

A siódma przy niedzieli
Spadła w mieście z karuzeli.

– naukę skakania przez skakankę – tu pomoże wierszyk:

 SKAKANKA

Moje nóżki jak sprężyny,
Mogą skakać trzy godziny.
Skacze Hela, skacze Janka,
Niechaj kręci się skakanka.
Raz i dwa! Raz i dwa!
Kto potrafi tak jak ja?

 

* Dzieci znają już wszystkie cyfry tj. od 0 do 10 oraz znaki matematyczne, dlatego polecamy liczenie: dodawanie i odejmowanie w tym zakresie z używaniem znaków + , – , = oraz porównywanie liczb za pomocą znaków: < > =

np.:

ile to jest :       5+3=?  lub 7-4= ? (rodzice piszą lub drukują przykłady – dzieci obliczają i wpisują wynik)

wstaw  właściwy znak : < lub > lub =    np.:   3…7 , 7…4 , 8…8 , (zasada jak wyżej – dzieci wpisują znaki)

Kolejnym zadaniem dla dzieci będzie wykonanie pracy plastycznej nt:  „PANI WIOSNA” – format A4, technika dowolna :malowanie różnego rodzaju kredkami (ołówkowe, świecowe, pastele) w połączeniu np. z flamastrami, wydzieranka z papieru lub gazet (kolorowej makulatury), wycinanka, – z papieru, materiałów. Techniki można łączyć. Liczy się  kreatywność, dobra zabawa i efekty. Podpisane prace przynosimy do przedszkola – urządzimy wystawę twórczości dzieci z grupy V. POWODZENIA!

W/w zadania  wykonujemy wg możliwości po 20 marca 2020 roku.

 

 

 

  • Aktualności

  • Skontaktuj się z nami